|
wg mnie po pierwsze trzeba sobie zdać sprawę,że Kraków nie kończy się w granicach administracyjnych miasta.tak naprawdę jego częścią jest też Skawina,Wieliczka,Zielonki,Zabierzów.stamtąd też do centrum przyjeżdża mnóstwo samochodów.system komunikacyjny powinien także obejmować te gminy.budowa lini tramwajowej na Ruczaj jest jak najbardziej słuszna,ale uważam,że powinno się ją przedłużyć w kierunku Skawiny.to tylko ok 6-7 km dalej(oczywiście nie wtedy gdy tory będą równolegle do jezdni-w takim wypadku może się z tego zrobić ok 10 km).to samo z Wieliczką,podciągniecie tramwaju z Bieżanowa,też nie powinno być problemem.poza tym ceny komunikacji miejskiej muszą być niższe.dla jednej osoby nie stanowi dzisiaj problemu zakup biletu,ale jeżeli musimy się przesiąść tylko raz,policzyc drogę powrtną i pomnożyć przez 4,5 osobową rodzinę,to robią sie z tego spore koszty i nie jest dziwnym że wybiera sie mimo wszystko samochód.do tego dochodzi jeszcze kwestia częstotliwości kursowania i dostępności komunikacji w nocy.najpierw moim zdaniem musi zacząć działać doskonale transport zbiorowy,a dopiero później można wprowadzać jakieś ograniczenia zniechęcające ludzi do wjeżdżania do centrum.teraz jest odwrotnie i przynosi to marne skutki..bus pasy są doskonałą ideą,ale popatrzmy jak to funkcjonuje u nas.w Alejach jest ok,ale już wjazd na most dębnicki wszystko psuje.nie rozumiem dlaczego przy okazji remontu (a praktycznie prawie budowy od nowa)mostu dębnickiego nie dobudowano tam po jednym pasie właśniei z przeznaczeniem dla autobusów.drugim absurdem jest dla mnie funkcjonowanie tych pasów na ul Dietla.zaraz za mostem grunwaldzkim autobusy zjeżdżają z torowiska w Dietla,gdzie stają w korkach,blokują prawy pas za skrzyżowaneim z Krakowską (jest tam przystanek),by powrócić na torowisko w ul grzegórzeckiej.przecież można było przystosować torowisko w całej ul Dietla do poruszania sie po nim autobusów.wtedy miały by możliwość sprawnie i szybko przejechać aż od ulicy Monte Cassino do ronda Kotlarskiego.
dziękuję za uwagę
|