Wyświetl pojedynczy post
Pan Jotka
Senior Member
 
 
Od: 12.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4218
Stary 19.12.2009, 15:09
harimata napisał(a):Wyświetl post
Trochę mi się nudziło, także postanowiłem poszukać informacji o kondycji finansowe Naszego chorego ale bardzo pięknego kraju. I wyszło mi coś takiego :


Gdyby każdy Polak był zobowiązany do udziału w spłacie zadłużenia naszego kraju, musiałby znaleźć na ten cel 58 tysięcy złotych. - tak było jeszcze w 2007r.
Ale społeczeństwo się bogaci i w 2009r. każdy obywatel Polski musiałby zapłacić już 80 tyś. zł.

Według Instytutu Sobieskiego rzeczywista wartość zadłużenia Polski obliczana metodą memoriałową przekracza 300% PKB. Przy PKB Polski na poziomie 1,3 biliona złotych/rok wychodzi prawie 4 biliony złotych.

A teraz przejdźmy do oficjalnych danych ,,rządowych,, czy jak kto woli ekonomistów Platformy.

Dług publiczny 620 mld złotych - 47% w stosunku do PKB

Zadłużenie zagraniczne Polski od początku roku wzrosło o 12 mld zł czyli 8,1 %
Zadłużenie krajowe wzrosło o 9,1 %czyli 38 mld zł od początku roku.
Koszt obsługi zagranicznego zadłużenia to rocznie prawie 5,8 mld złotych

Więc według tych danych każdy Polak chcący ratować kraj musi wyłożyć 16 tyś złotych. I niestety zadłużenie stale rośnie przez nieudolność partii rządzącej.
I niestety tak będzie dopóki jedna opcja nie wygra wyborów i nie wprowadzi szeregu reform. Tyle tylko , że celem KAZDEJ PARTII POLITYCZNEJ W POLSCE jest zdobycie władzy i jej utrzymanie wjak najdłuższym terminie. Jezeli takie cele przyświecaja rządzącym to ja nie liczę na żadne cuda. Skończymy jak Islandia. Albo jak Grecja jezeli ktos w miare szybko to ogarnie. Zastanawialiscie sie po co nam euro? To ja wam powiem: nie musisz umieć rządzić. Zawsze możesz zrzucic wszytsko na porozumienia wp[oslnotpowe, monetarne itd, bo wtedy nie masz w zasadzie wpływu na politykę monetarną. Mówiono nam , że to w celu ograniczenia ryzyka przewalutowywania dotacji unijnych.To niech kazdy wyliczy ile razy PLn byl do przodu a ile do tylu wzgledem Uroe i okaze sie , że tak naprawde mozna bylo tylko na tym zarobić. Mówiono, że zapewni nam to stabilność. Stabilnośc czego? Grecja popłynęła, Irlandia także,Hiszpania i Wlochy czekaja w kolejce. Zatem kogo ustabilizowało euro? Śłowajca mając euro wpadła w recesje, kraje baltyckie takze, a akurat czesc z nich miala swoje waluty a czesc euro. Takze jak widać: jezeli prowadzi sie mądrą rozważna i zdecydowanie niepopularną politykę (to ostatnie tyczy sie krajów reformujących się) to osiaga sie wtedy pozycję Norwegii czy tez Szwajcarii.A jak jest hulaj dusza to osiaga sie efekt cuydu gierkowskiego--boso ale w ostrogach.