Wczoraj zakończyły się rozgrywki grupowe Ligi Europejskiej. Także Liga Mistrzów swoje rozgrywki ma za sobą. To dobry moment by dokonać pewnego podsumowania.
W moich zestawieniach pojawiały się kraje zajmujące w rundach kwalifikacyjnych i grupowych miejsca 19-30. Zaczynaliśmy tegoroczne rozgrywki od rankingu krajowego który dla wspomnianych miejsc wyglądał następująco:
W poście
http://wislakrakow.com/forum/showpos...3&postcount=22 pisanym na początku naszych rozgrywek prognozowałem ile Polska powinna zdobyć punktów do rankingu krajowego oraz ile poszczególne kluby powinny zdobyć do rankingu klubowego. Dla przypomnienia zestawienie prognozujące wyniki poszczególnych klubów w poszczególnych rundach, zestawienie prognozujące wyniki w oparciu o zasadę „ rozstawiony jako silniejszy wg rankingu klubowego wygrywa z nierozstawionym klubem”
Jak widać Wisła miała grać w rozgrywkach grupowych Ligi Europejskiej a Polska miała zdobyć 3 punkty do rankingu krajowego… Gdzie swój udział skończyła Wisła wszyscy doskonale wiemy, Polska natomiast uciułała do rankingu 2,125 czyli 71% tego co powinna…
W pierwszej chwili zastanawiałem się czy 71% planu to dużo czy mało. Najlepszą odpowiedzą na to myśle, że będzie poniższe zestawienie. Pokazuje ono ile dzieliło Polskę od innych krajów przed zaczęciem rozgrywek i po zakończeniu rundy grupowej.
Widząc to zestawienie w pierwszej chwili pomyślałem sobie „71% to mało” ale potem uświadomiłem sobie, że w tym roku Polska piłka osiągnęła tak mało, że nie dość, że spadła z 25 miejsca na 26 miejsce to jeszcze dystans DO WSZYSTKICH innych krajów się pogorszył. Po prostu WSZYSTKIE kraje które przed rozpoczęciem rozgrywek przed Polską odskoczyły jej jeszcze bardziej a WSZYTKIE kraje, które zajmowały przed rozpoczęciem rozgrywek miejsca za nami zbliżyły się do Polski i bardziej jej zagrażają albo tak jak to miało miejsce w przypadku Austrii ją wyprzedziły. Polska w tym roku nie poprawiła swojego dystansu do ŻADNEGO kraju, który zajmował miejsce 19-28. Polska w tegorocznych rozgrywkach zdobyła 2,125 pkt co jest 29 wynikiem. Można więc powiedzieć, że wśród 52 krajów które uczestniczą w pucharach Polska jest ostatnia w 3 dziesiątce tegorocznych wyników…
Poniżej wykres który pokazuje jak w czasie uciekały Polsce miejsca.
Patrząc na powyższy wykres nasuwają się dwa wnioski.
- Wyniki polskich klubów już w rundach kwalifikacyjnych były kiepskie. Miejsca 20-22 po rundach kwalifikacyjnych były odleglejsze o ponad 1 pkt niż przed startem rozgrywek. Innym świadectwem kiepskich wyników w rundach kwalifikujących jest fakt, że do żadnego miejsca nie przybliżyliśmy się po ich zakończeniu znacząco. Owszem miejsce 19 stało się bliższe o 0,025 pkt, 27 bliższe o 0,125 a dystans do 28 się nie zmienił ale co to za pociecha skoro do miejsca 19 dzieliło nas po rundach kwalifikacyjnych 4,859 pkt a Chorwacja wprowadziła Dynamo do grupy LE.
- Miejsca 19-23 za sprawą rozgrywek grupowych odskoczyły nam tak bardzo a w przypadku miejsc 19 i 20 jeszcze odskoczyć mogą ponieważ Izrael i Austria nadal mają swoje kluby w grze w tym Salzburg, który WYGRAŁ WSZYSTKIE 6 meczów w grupie.
Kiedy zaczynały się rozgrywki czasem pojawiały się opinie 15stym lub 21ym miejscu Polski w rankingu, które powinno być celem Polski. Poniżej przedstawiam Wam zestawienie, które pokazuje które miejsce zajęły poszczególne kraje pod względem liczby zdobytych punktów do rankingu krajowego tylko w tym sezonie. Tabela zawiera kraje zajmujące miejsca 19-28 oraz Ukrainę i Bułgarię czyli kraje, które zajęły odpowiednio miejsca 15 i 21 tak byśmy wszyscy mogli zobaczyć ile punktów trzeba zdobywać by te dwa miejsca były realne. Oczywiście Ukraina ciągle jeszcze jest w grze więc 5,6 to nie jest liczba ostateczna…
Dla porządku aktualny ranking krajowy
No i na koniec kilka słów o rankingu klubowym 2010
Jak widać powyżej wszystkie kluby zajmują w rankingu klubowym 2010 miejsca niższe niż rok wcześniej. W przypadku Wisły i Lecha towarzyszy temu dodatkow spadek liczby punktów. Wisła w tym roku mając ponad 9,5 pkt mogła być spokojna o rozstawienie aż do IV rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów dzięki czemu rozgrywki grupowe miała na tacy bo jako drużyna nierozstawiona dopiero w IV rundzie albo awansowała do grupy LM albo na pocieszenie dostawała jej się grupa LE. W tym roku Wisła mając o ok. punkt mniej najprawdopodobniej nie będzie rozstawiona w III rundzie eliminacji do LM co znaczy, że jeśli odpadnie to trafi do IV rundy kwalifikacji do LE gdzie… też nie będzie rozstawiona !
To co mi jeszcze przychodzi do głowy to myśl, że posiadanie większej liczby punktów niż przed rokiem wcale nie oznacza wyższego miejsca w rankingu o czym świadczy najlepiej przypadek Polonii i Legii. Każdy z klubów warszawskich ma o ok. 1 pkt więcej niż przed rokiem a pomimo tego zajmuje miejsce o 9 miejsc niżej niż przed rokiem…