|
Jak dla mnie w tym zestawieniu nie ma ani jednego hitu.
Vfb Stuttgart- FC Barcelona- zdecydowanie Barca, w blaugranie coś ostatnio szwankuje ale Niemcy to żaden rywal.
Olympiakos- Bordeaux- zdecydowanie francuzi. Bordeaux jeszcze nie zaistniało w świadomości kibiców jako faworyt, ale wygrali swoją grupę bezapelacyjnie, remisując tylko jedno spotkanie i wygrywając pozostałe, a w grupie mieli Bayern i Juve. Grecy nawet w swojej słabej grupie ze Standardem i AZ- drużynami o nieporównywalnie mniejszej marce i doświadczeniu- nie byli w stanie odnosić zdecydowanych zwycięstw.
Inter - Chelsea- tu nawet nie ma dyskusji, Chelsea. Lubię Inter, ale w pucharach dawno nic nie osiągnęli, do przodu nie ma kto grać, a defensywa jest dziurawa. Z drugiej strony Chelsea, która strzela dużo, traci mało i prowadzi w Premiership. Jedyną nadzieją Interu jest PNA, które może zdrowo namieszać Chelsea w sytuacji kadrowej jak i może ich kosztować gorsze wyniki w Premiership( The Blues muszą oddać na turniej Drogbę, Essiena, Kalou i Obi Mikel'a). Jeśli w Chelsea posypałyby sie kontuzje w przodzie i na dodatek trzeba byłoby gonić Manchester( i potencjalnie Arsenal, Villansów i Spursów) w tabeli ligowej, to Inter może wtedy mieć szansę.
Bayern - Fiorentina- Bayern awansował kosztem Juventusu, ale Fiorentina dobrze sobie radzi w LM w tym sezonie. Ma sporo indywidualności, z drugiej strony Bayern się rozkręca. Dla mnie minimalnym faworytem jest jednak ekipa z Florencji. Para jest teoretycznie wyrównana, ale wynika to przede wszystkim z tego, że nikt nie ma pewności na co stać obie ekipy. Bardzo możliwe, że któraś z drużyn nie potwierdzi dyspozycji z fazy grupowej, co więcej możliwe jest, że obie tego nie uczynią i dostaniemy dwumecz wyrównany, zacięty, ale słaby i zależny bardziej od przypadku niż umiejętności piłkarzy.
CSKA - Sevilla- Hiszpanie miażdżyli, Ruscy nie dość, że grali słabo to jeszcze będą przed sezonem. Sevilla zdecydowanym faworytem.
Fajnie zapowiada się mecz Real - Lyon ale tylko dlatego, że francuzi grają nadspodziewanie dobrze, a Real to jeszcze nie drużyna. Starczy, że Real się rozegra albo Lyon zgubi formę i mamy zdecydowanego faworyta w tej parze.
FC Porto - Arsenal- Arsenal ma dosyć szeroką i ciekawą kadrę, w Premiership na pudle pewnie się zmieszczą, Porto jest ciekawą drużyną, z wieloma rywalami miałoby spore szanse na awans, ale wyeliminowanie Anglików uważałbym za drobną sensację.
Milan - MU- nawet po odejściu Teveza i Ronaldo Manchester jest przynajmniej o klasę lepszą drużyną ma świetnego trenera. Milan to drużyna w budowie, dla której sukcesem okazało się wyjście z grupy. Niewyeliminowanie Włochów byłoby olbrzymią sensacją, ale mogłobyteż przesądzić o losach tytułu na wyspach.
|