sharkey napisał(a):

Jak czytam te wszystkie wywiady i artykuły o Mauro to, aż się łezka w oku kręci...(jak baba) ale co począć odchodzi jeden z najwybitniejszych piłkarzy ostatniego dziesięciolecia... mam nadzieję, że jeszcze do nas wróci!!! Teraz niech jedzie na zarabia pieniędzy na koniec, a później niech szuka dla nas brazylijskich i argentyńskich perełek
POWODZENIE!
P.S.
Osobiście mam żal do zarządu, że pozwolili poczuć się niechcianym drugi raz w tym roku legendzie naszego klubu i skazali i na tułaczkę, bo zarówno Baszczyński jak i Cantoro Wiśle by się przydali jeszcze na rok...
|
Nie przesadzajmy z tą wybitnością - Mauro jak dobry zawodnik de facto skończył się z chwilą podpisania ostatniego kontraktu, czyli 4 lata temu.Prawda jest też taka że miał szczęście iż trafił na ostatni moment w którym podpisywano wysokie kontrakty.'Chwilę' później klub nie zgodził by się na taką sumę i Argentyńczyk najpewniej by umowy nie przedłużył.
Też będę się starał pamiętać te lepsze momenty choć z moją pamięcią, to może być ciężko hehe.
Fajnie że pomógł drużynie w tych ostatnich meczach ale decyzja o nie przedłużeniu umowy jak dla mnie była jedyną możliwą.