Markus napisał(a):

Naprawdę? Więc proszę o cytaty, w których Kosowski obrażał klub, atakował go lub ubliżał mu, a nie zasłanianie się tradycyjną gadką o sofistyce. Zobaczymy, kto ma wybiórczą pamięć.
Kosowski mówiąc, że chciałby zarabiać więcej, nie naruszył w żaden sposób obowiązków względem pracodawcy - chyba, że miał zakaz zapisany w poprzednim kontrakcie.
Tak jak np: skończyło się dla Gerrarda, gdy podobnie postępował w Anglii? Dla Owena, który domagał się podwyżki kontraktu uzasadniając to długami hazardowymi? Albo wielu innych piłkarzy, w różny sposób negocjujących umowy? Coś mało wiesz o zachodzie i piłce, co mnie zresztą niespecjalnie dziwi. W profesjonalnej piłce najważniejsza jest jakość i efektywność, a nie antypatie, uprzedzenia i styl.
Czas pokazał, jak źle wyszła Wisła na oddaniu Kosowskiego i jakie było jego rzeczywiste znaczenie dla zespołu. Szkoda, że jak widać znów musi minąć kilka lat, zanim do niektórych to dotrze.
|
Po pierwsze - nie mam zamiaru szukać w archiwach, tym bardziej że większa ich część wyleciała (niestety) w powietrze. Twierdzisz, że nie pamiętasz "pampersowych" wywiadów - Twoja sprawa. Są tacy, którzy pamiętają. Niczego Ci udowadniać nie muszę i nie zamierzam .
Żaden zawodnik na zachodzie nie pozwoli sobie na taki styl wypowiedzi, na jaki pozwalał sobie u nas Kosowski.
Co do pogrubionej części -

Naprawdę, Markus, więcej tracić czasu na Twoje wizje nie zamierzam. Mógłbym tu przypomnieć takie historie - ale nie czas i miejsce na to.