wolfy napisał(a):

|
To masz bardzo słabą (lub raczej - wybiórczą) pamięć.
|
Naprawdę?

Więc proszę o cytaty, w których Kosowski obrażał klub, atakował go lub ubliżał mu, a nie zasłanianie się tradycyjną gadką o sofistyce. Zobaczymy, kto ma wybiórczą pamięć.
Kosowski mówiąc, że chciałby zarabiać więcej, nie naruszył w żaden sposób obowiązków względem pracodawcy - chyba, że miał zakaz zapisany w poprzednim kontrakcie.
Cytat:
|
Gdyby na zachodzie Kosowski zaczął bredzić o pampersach, to skończyłoby się to dla niego bardzo, bardzo źle.
|
Tak jak np: skończyło się dla Gerrarda, gdy podobnie postępował w Anglii? Dla Owena, który domagał się podwyżki kontraktu uzasadniając to długami hazardowymi? Albo wielu innych piłkarzy, w różny sposób negocjujących umowy? Coś mało wiesz o zachodzie i piłce, co mnie zresztą niespecjalnie dziwi. W profesjonalnej piłce najważniejsza jest jakość i efektywność, a nie antypatie, uprzedzenia i styl.
Czas pokazał, jak źle wyszła Wisła na oddaniu Kosowskiego i jakie było jego rzeczywiste znaczenie dla zespołu. Szkoda, że jak widać znów musi minąć kilka lat, zanim do niektórych to dotrze.