FraMat napisał(a):

to jak wartośc drużyny spadnie "stosunkowo niewiele" po sprzedaży Diaza pokazał mecz z Zagłębiem kiedy nasz środek bez Diaza a z supertalentem Jirsakiem i emerytem Cantoro nie istniał.
Tak się składa, że Diaz jest piłkarzem, któremu nie można odmówić zaangażowania - to po prostu profesjonalista, który wie, że nie można zejść z pewnego poziomu zaangażowania. Dlatego to o niego a nie o Jirsaka pytają zagraniczne kluby. Popełnia błędy? Fakt. To ciekawe po co chcą go Włosi?
Wolę potykajacego się Diaza (widzicie tylko jego potkniecia a zapominacie o takich akcjach jak z Ruchem) od nieudolnego Jirsaka, Ćwielonga czy Łobo
|
Tak źle i tak niedobrze...
Sprzedać dobrego stopera, który na dodatek strzela 6 goli i którego wartość może tylko wzrosnąć po - daj Boże MP i awansie chociaż do LE co nie jest poza naszym zasięgiem czy uniwersalnego, ale nie tak wybijającego się gracza...
W kwestii ustawienia drużyny po sprzedaży jednego z nich - można spróbować przesunąć Marcelo na defensywnego pomocnika. Zdrowie do gonienia ma, siłę do zdominowania środka też, pytanie czy zwrotność-zwody, podanie byłyby dostatecznie dobre jak na potrzeby tej pozycji.
Ja też sprzedałbym za 800tys-1mlnpln Ćwielonga (czy to nie tyle długu skasowaliśmy Ruchowi za Jego transfer

tudzież Łobo nawet za 400tys. euro, problem w tym, że chętnych brak...
Jednak najważniejsze jest to, że zanosi się znowu na kombinowanie z której strony przyciąć tą kołdrę, a jak potem będzie d.pa zbita co oczywiste to usłyszymy jak zwykle płacz i zgrzytanie zębów.