wolfy napisał(a):

Lech i Legia są na tym samym etapie, co my dziesięć lat temu - pompowania pieniędzy w marnych kopaczy. Do tego w Legii idzie to kosztem długu wobec ITI. My jesteśmy w trochę innej sytuacji.
Dodajmy do tego, że zarówno Legia jak i Lech sprzedają piłkarzy za całkiem przyzwoite sumy (ostatnio - Wawrzyniak, Roger i Murawski, w najbliższym okienku pewnie Rengifo, za pół roku na bank Mucha).
Tak więc daruj sobie może tę ironię, bo zaraz będzie jazda na forum, że sprzedają nam zawodników a nikogo porządnego za nich nie kupują. Tak jakby większość nie potrafiła dodać dwa do dwóch tak, żeby otrzymać cztery.
|
Wolfy - nie chciałbym, żeby wyglądało to na jakąś nagonkę na Ciebie i Twoje poglądy, ale pz powyższej wypowiedzi narzuca się pewne pytanie:
Legia i Lech sprzedają zawodników i to za grube pieniądze (przypomnę: Janczyk, Fabiański + CI powyżej wskazani) ale i kupują zawodników za niemałe pieniądze (Grzelak, Iwański, Komorowski, Chinyama, Giza, Arboleda, Lewandowski, Stilić, Bandrowski, Golik, etc.). My z kolei sprzedaliśmy Żurawskiego, Uche, Franka, Błaszczykowskiego, Dudkę, Gorawskiego i ta kasa w niewielkim stopniu została spożytkowana na transfery. Owszem kupowaliśmy - ale jak już to niedrogo - jedyne wyskoki to Kirm (400 tys) i Jirsak (700 tys) Najczęściej braliśmy za niewielki grosz (Diaz) czy za darmochę (Marcelo, NIedzielan). Kiedy odszedł Dudka to kasa z jego transefru poszła na co

? Bo przecież od 2 lat mówi się o zakontraktowaniu środkowego napastnika i z kasy za transfer Dudki miały być na to pieniądze (przypomnę historię z Tristanem).
Oczywistym jest fakt, że nasza nieobecność w pucharach stanowi uszczerbek w budżecie klubowym, tylko że Legia i Lech (poza jednym sezonem) nie miały wielkiego udziału w pucharach, a potrafiły sporą część środków uzyskanych z transferów zainwestować. Oczywiście nie odnoszę sie do trafności tych transferów, ale nie pisz, że dziura w budżecie to tylko i wyłącznie wina naszej pucharowej porażki