|
Powiem krótko i dosadnie. Tylko desperaci mogą sprzedać teraz Marcelo za 2 mil €. Jeśli obrońca i defensywny pomocnik Dudka, poszedł z Wisły za 2,5 miliona € w wieku starszym od Marcelo, bezpośrednio z ligi polskiej, to podstawowy obrońca Santosu i strzelec Wisły, nie może pójść za mniej niż 4 mil € obecnie a za powyżej tej kwoty po grze Wisły w pucharach. Reprezentacyjność polska Dudki nic tu nie znaczy, gdyż naprawdę nieliczni mogą grać w brazylijskiej kadrze i kosztują, każdy powyżej 10 mil. Ten kto sprzeda teraz za ok. 2 mil € Marcelo czyli najwartościowszego piłkarza w historii naszego klubu a w ostatniej rundzie, najlepszego stopera i napastnika Wisły i całej naszej ligi ( czyli jakieś 50 % wartości naszego zespołu ), śmiało będzie zasługiwał na miano frajera wszechczasów Wisły. Dziwię się także samemu Skorży, że jako trener na musku pucharowym, w ogóle dopuszcza taką myśl do siebie. Mam skromną nadzieję, że słowa Marcelo z wywiadu prasowego, chociaż on dotrzyma z szacunku do siebie samego i Wisły także. Są jednak granice desperacji i kompromisu a Cupiał jeśli naprawdę chce odrobić trochę pieniędzy, to musi wreszcie zrozumieć, że pieniądze te leżą w LM i chociaż raz w swojej historii, powinien zrobić wszystko aby w niej zagrać, zwłaszcza, że teraz łatwiej jak nigdy dotąd i do tego na nowym stadionie, na który lepszej metody marketingowej nie ma aby ten stadion wypełnić po brzegi, jak wzmocnić zespół, odstępując choć raz od zakazu dofinansowania zespołu przez TF w niezbędnym minimum i zagrać na tym stadionie w tej Lidze Marzeń. Inne działania będą powtórką z rozrywki pt. jak to Cupiał kwalifikuje się do LM Jopem, wprowadzanym do Wisły na mecz eliminacyjny, niemal prosto z samolotu a na ławce rezerwowej siedzą same "talenty" z polskiej ME.
Ostatnio edytowane przez kot : 17.12.2009 o godz. 01:34.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|