ciacho napisał(a):

|
Przy obecnym poziomie naszej ligi zarówno Legia jak i większość klubów ekstraklasy może zapomnieć o frekwencji powyżej 15 tys na mecz przy zapowiadanej cenie biletu 40/45/50 zł jak to w powyższym linku możemy przeczytać.
|
Wojtas napisał(a):

|
ceny muszą spasc co najmiej o 40-50 %. bo inaczej te 35,40 tysieczniki nie beda zaplenione nawet w połowach.
|
Może w Krakowie, może w Poznaniu, może we Wrocławiu, ale nie w Warszawie.
Przecież tam (ITI) nie pracują sami idioci. Jasne jest, że cały stadion zawsze wypełniony być nie musi żeby z organizacją i wynajmem wyjść na zero przy tych cenach. Założyli sobie pewien pułap opłacalności przy tych cenach i pewnie wyszło, że przy średnio 18 tysiącach są na zero. Że nie będzie 35 tysięcy? Będzie po roku, dwóch. TVN + Onet + co tam jeszcze jest są w stanie nakręcić spokojnie "modę na Legię". Takie piknikowe wyjście na mecz w niedziele. A że ceny drogie? Przecież to właśnie w Warszawie są ludzie, którzy zarabiają odpowiednio i łykną karnet za dajmy na to 600-700 PLN na modne wydarzenie jeżeli będą mogli oglądnąć mecz w "kulturalnej atmosferze" (cudzysłów specjalnie - chodzi o to co media rozumieją pod tym pojęciem). A "kultura" (znowu w rozumieniu mediów) się pojawi jak się wyeliminuje "kibolstwo".
No to proszę - zwykły karnet pewnie za 600 PLN, tańszy dla grup zorganizowanych. Co jest grupą zorganizowaną mogącą zakupić taki karnet zadecyduje Legia. Więc spokojnie ponad połowa skonfliktowanych z ITI kibiców nie kupi tańszego karnetu bo nie zostaną zaliczeni do takiej grupy albo nie wejdzie ze względu na cenę normalnego karnetu (co w sumie na jedno wychodzi).
Że nie będzie produktu do oglądania? Popatrzcie na ligę. 5 mln euro na transfery i mistrz jest. Zwróci się poprzez wypełnienie stadionu, reklamy (bo będą inni reklamodawcy bo inny będzie przeciętny kibic - bardziej zamożny).
Tak, że akurat o Ł3 to ja bym się w dłuższej perspektywie nie obawiał.
Martwmy się o nas.