gigant napisał(a):

|
Myślę że problemem nie jest zlekceważenie pasterzy przez Skorżę, lecz totalna olewka przez śmiesznych piłkarzyków. To że Skorża nie jest żadnym motywatorem było widać po Amice w grupie w UEFA.
|
Wybacz, ale jeśli trener sam twierdzi, że mecz z Levadią traktuje jako kolejny sparing, a "szczyt formy" (co to w ogóle jest?!) szykuje na później... Czy to jest poważne zachowanie trenera poważnego klubu? Jak piłkarzy słyszą, że to ma być sparing, to jak myślisz - będą sobie żyły wypruwać? Na sparingu?!
Jak graliśmy z Barceloną, to jakoś tamci nie potraktowali meczu z nami jak sparingu i tylko cudem się z tą czwórką w plecy wybroniliśmy. To jest profesjonalizm.
Później nam odpuścili, fakt, ale tylko odrobinę - gdyby nie fart to też byśmy nawet nie zremisowali, bo kilka razy było w naszym polu karnym bardzo gorąco. A i tak choćbyśmy nie wiem co zrobili, to czwórki byśmy im nie wcisnęli.
A przecież różnica między Levadią i nami, a nami i Barceloną...