sandbender napisał(a):

"-Zostanę ich królem.
- A co jeżeli Cię nie uznają?
- Bedę tak dłuo scinał, palił, gwałcił i mordował aż uznają."
Skorża nie wejdzie na wyzszy poziom i nie ogranie rozbestwionych przez ostatnie kilka lat (6 czy 7) piłkarzy jeżeli nie będzie miał takiego wewnętrznego przekonania do "mordów i grabieży" na drużynie jeżeli zajdzie taka potrzeba. Z wykonaniem publicznej "egzekucji" na jakiejś gwieździe włącznie. Bez względu na koszty sportowe, dla zasady.
Od pierwszej drużyny po juniorów i ich trenerów włącznie. A powinien zacząć od tych dwóch młodzieńców co to sobie nie pojechali na mecz.
A u nas to albo drogi, albo talent, albo "prawdziwy Wiślak" albo jeszcze milion tłumaczeń z każdej strony. Z kibicami włącznie.
|
A ja myślę ,że Skorża bardzo nieśmiało ale zaczął to robić w pewnym momencie (np. odesłanie Mauro do ME

), ale potem stojąc w obliczu szybko kurczącej się ławki musiał znów na niego liczyć, więc nic z tego nie wyszło,a może nawet wyszło to śmiesznie w oczach niektórych zawodników,stąd później może takie a nie inne zachowanie Piotra Brożka. Moim zdaniem aby zaprowadzać twardą ręką swoje porządki w drużynie trzeba mieć 20-22 równorzędnych zawodników(nie licząc bramkarzy), aby bez zastanowienia móc odesłać na ławkę 2-3 oponentów i to na dłużej dla przykładu,bez szkody dla wyników. Przy mniejszej kadrze prawdopodobieństwo niepowodzenia takiej akcji (czyli trener wylatuje) wzrasta a przy 13-14 zawodnikach jest praktycznie niewykonalne,biorąc pod uwagę solidarność zawodnków. Nie dziwmy się więc ,że na końcu tej rundy Skorża był dla zawodników prawie kolegą, co zresztą nie przeszkodziło w wygraniu 3 ostatnich meczy.