sandbender napisał(a):

"-Zostanę ich królem.
- A co jeżeli Cię nie uznają?
- Bedę tak dłuo scinał, palił, gwałcił i mordował aż uznają."
|
Tam było coś jeszcze o włóczeniu końmi, ale i tak wiadomo o co chodzi
Problem w tym, że na zachodzie wcale nie trzeba stosować jakiś środków represji - to jest profesjonalizm. U nas krążą bardzo zabawne historie na temat różnych trenerów (chociażby Majewskiego), bo to piłkarze są zawsze najmądrzejsi i wszystko wiedzą najlepiej. Jest tu jeden użytkownik który nazywa to "ludzkim podejściem" i uważa, że trenerzy powinni się ze wszystkimi dogadywać. Żadnej dyktatury, zawsze można osiągnąć jakiś kompromis
Niestety, my zawsze musimy szukać "własnej drogi", zamiast czerpać ze wzorców tych, którym się udało. Nasi piłkarze na zachodzie przypominają trochę Obeliksa z komiksu Gościnnego - "każą przychodzić wcześniej/ jeść obiad z trenerem etc. - ale głupi Ci Niemcy/Austriacy/Grecy(sic!)". I dlatego ich kariera za granicą to równia pochyła - każdy kolejny klub jest gorszy niż poprzedni.
U nas Kamilek Kosowski publicznie obsmarowuje klub z którym ma ważny kontrakt w mediach, bo nie podobają mu się warunki kontraktu. Dostaje karę finansową? Zostaje zesłany do rezerw?
Nic z tych rzeczy.
Jak myślicie, czy takie zachowanie uszłoby mu na sucho w jakimkolwiek profesjonalnym klubie?