|
Jak dla mnie to PO i PiS są z jednej bandy. Jak wszyscy politycy. Niestety, dzisiaj polityka w Polsce nie opiera się na dyskusji o poglądach, ale na personaliach. Na tym, że jeden polityk kłóci się z drugim i media o tym trąbią. Jak jeden obrazi drugiego, a ten drugi go pozwie, to jest news, a nie jeśli dwóch gości będzie dyskutowało o sprawach ważnych dla państwa.
Najgorsze, że takiego stanu rzeczy nie da się zmienić! Bo nikt na dobrą sprawę tego nie chce. Politykom, mediom taka sytuacja pasuje, a zwykłych ludzi to nie obchodzi. Przeciętny Kowalski wcale nie chce oglądać debaty o budżecie państwa, ewentualnie jeśli rozmawia się o czymś głośnym, albo jego osobiście dotyczącym, to może go zainteresuje. Była propozycja zmiany w konstytucji (a pewne zmiany są konieczne, bo obecny system jest zwyczajnie niewydajny i pełen absurdów). Podjął ktoś dyskusję? Nie, skrytykowano ją za pomysł, by prezydenta wybierał parlament (mi też się ten pomysł nie podoba zresztą) i wyrzucono do kosza, zamiast przedstawić kontrpropozycję!
Żeby nie było, że bronię jakoś PO, bo dla mnie ich rządy to jedna wielka katastrofa i nie rozumiem, jakim cudem dalej tylu ludzi chce na nich głosować! Niestety, prawdopodobnie Tusek zostanie w przyszłorocznych wyborach preziem, bo alternatywą jest nielubiany i niemedialny Kaczyński (nie wiem, czemu nikt w PiSie nie pójdzie do głowy i nie wystawi innego kandydata, który może miałby jakieś szanse!).
|