Wyświetl pojedynczy post
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4216
Stary 16.12.2009, 15:54
Przyklad Zurawskiego juz od dawna nie pasuje do Lobodzinskiego.

Po pierwsze Zurawski gral kiche przez plus minus jeden sezon, a Lobo wliczajac ostatnia runde w Zaglebiu, ktora byla jeszcze gorsza niz wszystkie pozostale jakie zaliczyl w Wisle (zero goli i zero asyst), gra kiche juz od dobrych trzech lat. Wbrew temu co niektorzy staraja sie wmowic, wczesniej tez wcale nie byl zadnym wirtuozem wybijajacym sie ponad ligowa przecietnosc.

Po drugie kicha Zurawskiego, a kicha Lobodzinskiego, to dwie zupelnie rozne kichy. Zuraw wprawdzie nie strzelal od razu goli jak na zawolanie (Smuda czesto probowal go na prawej pomocy), ale jego gra wcale nie byla taka tragiczna. Gdyby Lobo gral teraz tak jak Zuraw w tamtym okresie, to mysle ze nie byloby wiekszego problemu.

Po trzecie u Zurawskiego duze umiejetnosci bylo widac juz w Lechu, gdzie w parze z Reissem tworzyl niezwykle wartosciowy atak (to byly dobre podstawy zeby wierzyc, iz na przeszkodzie do tego, by w Wisle grac jeszcze lepiej, rzeczywiscie staly wylacznie problemy aklimatyzacyjne), a jakie walory w porownaniu z nim posiada Lobo, chyba kazdy potrafi ocenic samemu.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 16.12.2009 o godz. 16:10.
Odpowiedz cytując