koyoot napisał(a):

|
Abstrachujac juz od calej tej polemiki poczekajmy uzbrojmy sie w cierpliwosc i zobaczmy co nam przyniesie koniec sezonu. Tym bardziej ze 5 punktow przewagi i tylko 13 meczy do rozegrania praktycznie gwarantuja nam zdobycie tytulu.
|
Gwarantują nam zdobycie tytułu? Bez jaj, panowie.
Trudno nie nazwać fanem Skorży kogoś, kto stara się każdą wpadkę czy kompromitację rozstrzygnąć na korzyść trenera. Z tego kpię i nie zamierzam przestać, bo doskonale pamiętam cyrk przy zwalnianiu Kasperczaka. To mnie wtedy serce bolało, bo źli byli wszyscy poza genialnym treneiro. A teraz mam deja vu.
Umówmy się - kolejna taka pucharowa kompromitacja wpędzi nas w jeszcze większe długi, a już teraz nie jest za różowo. To jest realna perspektywa, bo niektórzy jak widzę roją sobie, że ogrywając ligowych ogórów utrzymamy
statu quo i nadal będziemy najlepsi, z Maciusiem będziemy zdobywać kolejne tytuły.
Nie - nie będziemy. Zresztą - pisałem już o tym, ale jak widać nie trafia.
Tak naprawdę "sukcesy" takie jak mecz z Odrą, gdzie Małecki przebiega pół boiska z obrońcami biegnącymi z nim w równym tempie jak ochrona za papamobile, a Kirm strzela sobie jak z rzutu wolnego, bo nikogo w okolicy pięciu metrów nie ma - do niczego nas nie doprowadzą. Wcześniej czy później ktoś powie "sprawdzam" i nasza przygoda z pucharami skończy się w jakiejś wiosce. A puchary są bardzo ważne, ponieważ
można na nich zarobić.