royalmichael napisał(a):

|
Nie ciesze się, że skompromitowaliśmy się w pucharach ale podejdź realistycznie do tematu. Gdybyśmy weszli do LM to gralibyśmy mecze w Słowacji/Lubinie z Chrapkiem i Burligą na czele bo przy obecnym sztabie medycznym (a kto inny jest winien tylu kontuzji?
|
Tyle, że planowano następne transfery, o czym wprost przed meczem z Levadią mówili i Wilczek, i Bednarz, i Skorża. Warunek był jeden - przejść Estończyków. Tak więc Skorża sam w dużej mierze jest winien obecnej sytuacji kadrowej Wisły. Nikt nie będzie inwestował w wyrównany skład tylko dla ligi polskiej, bo to się nigdy nie zwróci.
O tym właśnie wspominałem - puchary = pieniądze. I nie mówimy tu o jakiejś abstrakcyjnej Lidze Mistrzów, a o przeczołganiu się chociażby do fazy grupowej PE.
Reasumując - Twoja teza ma się nijak do rzeczywistości. Na awansie na pewno nie stracilibyśmy ani finansowo, ani sportowo. Nie ma awansu - więc dziadujemy i mamy ławkę z ME.