To nie ma sensu się licytować. Przed wojną Wisła była pierwsza. W PRL-u i wczesnej postkomunie Legia była pierwsza a w 21 wieku znowu Wisła jest pierwsza . Wisła nadrabia straty, mimo, że w ostatniej dekadzie Legia praktycznie z pudła nie schodzi ( ok. 70 punktów ). Legia miała najzwyczajniej więcej szczęścia, bo 3 letnia banicja w 37/8/9 z 1 ligii była przeliczana mniejszym współczynnikiem ( 2 punkty za zwycięstwo ) a banicja Wisły w 95/96, dzięki większemu wspólczynnikowi ( 3 punkty za zwycięstwo ), spowodowała dla Wisły większe straty, niż tamte 3 lata dla Legii ( wtedy także liga była po prostu mniejsza ). Nikt tego nie kwestionuje, ale gdyby nie taki akurat układ spraw oraz fakt nieobecnosci Legii, mimo rozgrywek o mistrza Polski w latach 46/47 - do statystyk wszechczasów lat tych nie uwzględnianych ( nie kwestionuję tego także ), to różnica między nami byłaby teraz minimalna. Tak akurat się to ułożyło korzystnie dla Legii i tyle. Młode pokolenia kibiców oraz dziennikarze będą miały czym się pasjonować w tej statystyce w najblizszych latach, bo różnica nie jest jakaś druzgocąca i jak widać można odrabiać różnicę 3 letniej banicji ligowej, nawet przy systematycznym pobycie Legii w czołówce ligii. Tabela wszechczasów, jak sama nazwa wskazuje, nie kończy się przecież na obecnym roku i różnie to jeszcze może być, czego historia obydwu klubów nas uczy. Ja tam nie czekam na tragedię Legii, jak to sympatyczny 0 22 powiedział, że czeka na odpadnięcie Wisły z tej walki ( przeczekanie Wisły ? )
