Spokojnie Panowie, spokojnie.
Wczoraj w Hucie na hali ComComZone (czy jak to się pisze) miałem przyjemnosc spotkac Sobola i Cantoro na meczu juniorów Wisły.
Co do ich grających dzieciaków, to syn Cantora nieźle gra. Niewiele można powiedziec po jednym obejrzanym meczu, ale dobry jest, wkońcu geny piłkarskie
