Wyświetl pojedynczy post
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3913
Stary 14.12.2009, 05:06
Ja mysle, ze temu Skorzy nalezaloby obecnie odpuscic. On juz swoje w tym roku oberwal i nasluchal/naczytal sie wielu dosadnych slow krytyki, w sporej mierze oczywiscie zasluzonej. Jednak nie mozna przesadzac, bowiem w koncu wyszlaby z tego nagonka, a on tu przeciez nie jest jedynym winnym. Mam gleboka nadzieje, ze wszystko co w calej rundzie wydarzylo sie niedobrego, przy odpowiednich wnioskach posluzy jako drogowskaz w najblizszym okresie transferowym oraz przygotowawczym. Slynne slowa wypowiedziane po przegranych derbach, ze kilku gosci nie nadaje sie do gry w tym klubie, chyba powinny znalesc swoje zastosowanie w czynach. Do tego fajnie, gdyby starcie z Pi.Brozkiem przy linii bocznej, nie bylo odosobniona proba walki z niechlujstwem czy minimalizmem, bo tylko na skutek dlugotrwalej kuracji moga przyjsc pozadane efekty.

Jednego trzeba tez Skorzy pogratulowac, bez wzgledu na jakosc gry, czy slabosc rywali - pierwszego miejsca w tabeli oraz awansu do 1/4 PP. Lech majac podobne problemy do naszych jesli chodzi o kadre i zwiazana z nia rozsypke druzyny, nie dal rady za wiele wskorac, a nam sie mimo wszystko udalo obronic fotel lidera. Niedosyt jest przy tym ogromny, poniewaz zostala zaprzepaszczona okazja na zdobycie mistrzostwa juz w rundzie jesiennej, czego mozna bylo dokonac wygrywajac ze slaba Legia. Na pozniejsza porazke z pasami miejsca nie bylo juz absolutnie, a jednak sie przydarzyla. Mysle ze w wielu kibicach wlasnie wtedy cos peklo nawet w wiekszym stopniu niz po Levadii. Przynajmniej u mnie tak bylo i Skorza moze tylko dziekowac, ze nie mam nad Wisla realnej wladzy i ze emocje z biegiem czasu opadaja, bo tak przez blisko dobe po derbach, bylem gotow go zwolnic w akcie natychmiastowej zemsty, zreszta chyba nie tylko ja
Oliwy do ognia dolewal fakt, ze te spotknia w duzej mierze zostaly przegrane ze wzgledu na to, iz rywal wykazal wieksza determinacje, co po wczesniejszym zlekcewazeniu Levadii wydaje sie wrecz nieprawdopodobne.

Jestem przekonany, ze Skorza ma w sobie ogromna chec rehabilitacji poprzez obrone mistrza i zmazanie plamy w pucharach. Jego w tym glowa jakimi sposobami wyegzekwuje to od zawodnikow. Wypadaloby rowniez odwrocic passe w tzw. "starciach prestizowych" i najlepiej wygrac przynajmniej 2 z 3 jakie nas czekaja. Argumenty w postaci dwoch poprzednich mistrzostw nie sa w tym wszystkim zupelnie bez znaczenia, ale tak jak w przypadku pilkarzy znane jest powiedzenie `jestes tak dobry jak twoj ostatni mecz`, tak w przypadku trenera moznaby mowic `jestes tak dobry jak twoj ostatni sezon`. Jesli zespol gra slabo i nie realizuje zakladanych celow, porzednio osiagane sukcesy nie moga bezposrednio stanowic o dalszej przydatnosci trenera czy zawodnika. Nikt nie odbierze Pawlowi Brozkowi dwoch tytulow krola strzelcow, dzieki ktorym w historii Wisly stal sie postacia nietuzinkowa, jednak kiedy na dobre przestanie dawac rady, zbiora sie nad nim czarne chmury (a przynajmniej powinny), zmuszajace klub do szukania lepszych rozwiazan.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 14.12.2009 o godz. 05:13.