http://www.legia.com.pl/pl/27314,406...Wyborczej.html - takimi artykułami i metodami daleko nie zajedziecie. Rozumiem posiłkowanie się przykładami w walce o swoje, ale czemu wyłącznie Wiślackimi, no i ten tekst " krakowskimi nożownikami ", w kontekście Wisły. Widać, że nawet we własnych kłopotach o Wiśle nie zapominacie.
Nie wiem o co Ci chodzi z tym przeczekiwaniem, bo jawi się to jakby Legia była klubem wiecznego przeczekiwania, choć raczej nie wiecznego, bo przcież nie od 1906 roku . A mistrz, jak to mistrz, raz jest a raz go nie ma, choć nie mamy na co narzekać.
Ps. co do stadionu Lecha, to ciekawa dyskusja się toczy pomiędzy Lechem i Wartą w sprawie użytkowania stadionu bez preferencji ze strony miasta -
http://forum.wiaralecha.pl/index.php...3&#entry356263