po skończeniu sezonu (+ te dwie rundy awansem) ciekawa rzecz daje się zauważyć. Nie służy naszym za bardzo ten Sosnowiec, z 40 zdobytych punktów 19 zdobytych tamże, 21 na wyjeździe. Plusem tego wygnania jest, że na naszych wyjazd nie będzie robił specjalnego wrażenia, otrzaskają się z tym jak mało kto.
Podobną sytuację ma tylko Lechia, punkty 12 do 14, choć akurat oni na doping narzekać nie mogą.
Najwięcej punktów u siebie natłukła Legia, 23 do 12. W sumie do karkołomnego wniosku można dojść, że protest kibiców im jakby pomagał a dobry doping grupy wyjazdowej przeszkadzał. Dziwnie się plecie na tym świecie.
Wrocławiakom też się udało pewien rekord pobić, tylko 3 punkty na wyjeździe (remisy z Lechią, Koroną i Arką , reszta niestety łomot). Dobrze, że u siebie są skuteczni, 20 oczek, tyle samo co Jaga, tylko Legia ma więcej.
Oczywiście to tylko takie tam ciekawostki, bo nie ma pełnej symetrii dom-wyjazd, w tych dwóch doliczonych rundach Lech grał oba u siebie a Korona oba na wyjeździe.
Jak już Wisełka wróci na Reymonta to kto jej podskoczy ?
edytka: na wygnaniu w stosunku do wyjazdu ciut lepiej jest Lechowi (17 do 15) i Craxie (11 do 9) niż nam.