Albo to:
Franek z ławki do jednego z zawodników:
- No kur......, jak można piłkę pół godziny przyjmowac
Albo po meczu pod szatniami:
Smuda udziela wywiadu, mowi mowi, minute, dwie, trzy, cztery, kilku dziennikarzy z dyktafonami slucha go, a jeden z mikrofonem i kamera stoi obok. Smuda skonczyl, a ten do niego:
- Trenerze, mozna dwa slowa?
- No i co kur... mac, mam to samo jeszcze raz powtarzac?
