Właśnie o to chodzi, reszta szła na garde ale i tak tamten nie wiedział co się dzieje i odczuł to.
Takie gadanie, że poważny zawodnik MMA, sranie w banie, co innego gadać, a co innego stanąć w jednym narożniku i patrzeć na tę górę mięśni przed sobą. Każdego by strach obleciał.