Wiecie jak wyglądała praca liniowego - gdy piłka wychodziła na aut to podnosił chorągiewkę i patrzył co Małek pokaże i do tej ręki ją przekładał – żenada i tragedia.
Boguski rozegrał naprawdę dobry mecz, piłka kleiła mu się do nogi.
Mecz przy pustych trybunach ogląd się strasznie, ale też wszystko słychać co piłkarze i trenerzy mówią.
Ciekawe czy wszło będzie teraz Franka Smudę cytować (a byłoby co

)