Ostatni mecz jesieni spiął klamrą całą rundę. Do końca meczu marzyłem o dowiezieniu zwycięstwa i marzenia się spełniły. Uff jak gorąco no i tak pusto w tym Sosnowcu, co trochę tłumaczy, acz nie za dużo, ten stres permanentny w tej rundzie. No i ta bardzo groźna grupa pościgowa, która na szczęście błądzi i nie może Wisły dogonić
Co zrobi Cupiał ? Co zrobi Skorża ? Zwłaszcza z naszą ofensywą. Oto jest pytanie, bo wiosną jest cieplej i z temperatury wrażeń czy dowiozą czy nie, jednobramkowe zwycięstwo, mogę przepalić system nerwowy a Marcelo królem strzelców, jakoś wyobrazić sobie nie potrafię, choć nie zdziwiłbym się za bardzo
No i ta czyhająca za rogiem Levadia
Ps. Boże, nie umiem sobie wyobrazić Wisły bez Ćwielonga i Łobodzińskiego i chyba Jirsaka także. Tak jak i nie umiem sobie wyobrazić Wisły składającej się wyłącznie z piłkarzy klasy Marcelo, Sobolewski, Głowacki czy Boguski. To jest dopiero marzenie ściętej głowy !!!
Bo bez Garguły niestety ale już sobie wyobrażam Wisłę i bynajmniej ja już na niego nie liczę ani w bliższej ani w dalszej perspektywie. Warto zadbać o renegocjacje kontraktu za prawdopodobnie ok. 400 tys € i nie wprowadzać jak zrobiono to ostatnio, piłkarza z wadliwie wykonaną operacją ( i to za jego pieniądze i przez jego lekarza ) na siłę, na kilka minut gry, tylko w celu odebrania sobie szansy na taką renegocjacje lub nawet rozwiązanie z nim kontraktu, w ramach istniejących przepisów ( 6 miesięcy niezdolnosci do gry od czasu przejścia do Wisły ). No ale Cupiał przecież jest bogaty, Wisła też a Garguła to mistrz świata z Bełchatowa, jedynie wyjątkowo pechowy oraz cholernie dla Wisły zasłużony no i oczywiście, bardzo, bardzo biedny ( nikt mi nie powie, że diagnoza o źle wykonanej operacji, nie mogła być wydana przed wpuszczeniem go na boisko ). No ale jak słyszę, nasz trener dobroduszny i naiwny, będzie czekał na Łukasza do Lipca i pewnie znowu przedłuży mu życiorys Wiślacki

. Szymkowiaka wyautowano z Wisły w tym samym wieku, co podpisano kontrakt z Gargułą i to PIĘCIO LETNI !!! Gdzie tu logika ? Gdzie tu sens i spójność postępowania klubu ? Owszem, Garguła coś tam rokował, ale jak doznał kontuzji, myślenie trzeba było zmienić o 180 stopni, zwłaszcza, gdy się pamiętało, warunki piłkarza i jego menagera, czyli najwyższy i najdłuższy z możliwych, kontrakt w lidze. To sprawnie funkcjonującym mózgom Wiślackich decydentów, powinno coś uzmysłowić lub chociaż wspomnieć historię kilku innych piłkarzy Wisły, dla tej Wisły nic nie wnoszących. My mamy rozgrywającego. Nazywa się Rafał Boguski. To on był kiedyś motorem napędowym Bełchatowa na równi chyba z Łukaszem Gargułą, kiedy to Bełchatów walczył po raz pierwszy w historii o mistrzostwo. Za pieniądze zmarnowane na sprowadzonych 2 rozgrywających tj. Jirsaka i Gargułę, mielibyśmy godnego konkurenta dla Rafała, jeśli tylko byśmy mądrze myśleli i działali. A za pieniądze wyrzucone na Łobodzińskiego, nawet tańszy od niego Kosowski byłby zbawieniem. To największe, bo najdroższe błędy transferowe Wisły Cupiała. Osławiona już pensja Cantoro, to przy nich pikuś, zwłaszcza, że taki Mauro przez te 9 lat coś tej Wiśle jednak dał w zamian. Garguła, Łobodziński, Jirsak oraz Cwielong ( wszyscy 5-cio letnie kontrakty ) to kompletna porażka Wiślackich decydentów, za którą kiedyś głowy potraciliby wszyscy za nią odpowiedzialni. Od szefa RN i prezesa klubu, po dyrektora sportowego i każdego trenera. Jakoś teraz Skorża się broni mistrzostwami, ale na Boga wystarczy już tego marnotrawstwa i niekompetencji, a już na pewno wystarczy popełniania błędu Garguły na tle przykładu Dawidowskiego. No jakieś granice powtarzalności tych samych błędów, muszą wreszcie w tym klubie zafunkcjonować, bez względu na to, kto teraz w nim rządzi w roli menagera. OK. nikt nie spodziewał się katastrofy z Gargułą, ale gdy ona nastąpiła, trzeba wyciągać z niej wnioski, zwłaszcza, że w historii już to przerabialiśmy.
Mam nadzieję, że to już ostatni "pechowy" piłkarz, zasilił listę płac najlepiej opłacalnych piłkarzy ligii, niegrających w piłkę i liczę tutaj na rozum i twardą rękę Cupiała o ile ma on w sobie jeszcze instynkt samoobronny przed "dobrodusznym klanem" piłkarsko-trenerskim. Kiedyś optowałem za Nowakiem a teraz modlę się aby już ani jeden "gwiazdor" naszej ekskluzywnej ligii polskiej, nie zasilał w najbliższych kilku latach, listy płac Wisły. Polscy piłkarze, a zwłaszcza Ci starsi lub kontuzjogenni, nie wytrzymują konieczności zwiększenia wysiłku fizycznego, w związku ze wzrastającymi wymaganiami, nawet naszej piłki minimalistycznej i ich kontuzje trzeba kalkulować w stosunku 50/50 % lub więcej, tym bardziej jeśli nie ma im kto w zespole dać szansy na regeneracyjny odpoczynek w raptem 15 meczach w rundzie

. Oni najzwyczajniej w świecie nie byli do takiego wysiłku przystosowywani przez całą swoją karierę, więc dla nich zwiększone obciążenia fizyczne i potyczki z jeszcze bardziej niesprawnymi przecinakami ligowymi, są po prostu zabójcze. Oni już wyżej ....... nie podskoczą i tyle w temacie wzmocnień w najbliższych latach. Jeśli marzymy nadal o pucharach, to trzeba szukać profesjonalistów ze świata, dbających o swoją kondycję i umiejętności, tak jak Marcelo czyli i w klubie i poza nim.