Kajtek napisał(a):

Widzialem juz jakis czas temu "Frozen River" i serdecznie polecam ten film.
Melissa Leo, ktora swietnie zagrala w nim zdesperowana matke wychowujaca samotnie swoich synow, byla w tamtym roku nominowana za najlepsza role kobieca do Oskara. Film rowniez pokazuje realia zycia w Mochikanskim rezerwacie i dzisiejsze relacje bialych Amerykanow z Amerykanskimi Indianami. Aha i co ciekawe, "Frozen River" to byl debiut rezyserki Courtney Hunt, ktory byl zrobiony bez gwiazd i z bardzo malym budzetem.
|
Zdecydowanie polecam. W sumie nietypowe kino amerykańskie. Mniej efektów, a dużo więcej szarego życia pogranicza z Kanadą.