|
To co się dzieje w tym temacie to typowa moralność Kalego. Jakby się okazało ,ze ktoś z Ruchu powiedział do naszego piłkarza "spierdalaj pedale" czy "wstawaj chuju, wstawaj śmieciu" to byście lamentowali pod niebiosa jakim to prawem obraża się piłkarza Mistrza Polski , tu trzeba trochę szacunku, piętnowalibyście chamstwo. Tymczasem jak rzecz idzie o naszego zawodnika to już się zaczyna usprawiedliwianie , pojawia się mityczny spisek, oni kłamią polecieli do gazet. Ludzie!! Chamstwo zawsze będzie chamstwem, obojętnie czym nie będziemy się usprawiedliwiać emocjami , rangą meczu. Jeżeli Małecki pojechał po Brzyskim i Sadloku jak burak to trzeba to buractwem nazwać. Zresztą dotychczasowe dokonania Małeckiego pozwalają nam stwierdzić ,że nazywanie Patryka pieniaczem przez Fakt jest jakoś uprawnione. Tu trzeba jeszcze odpowiedzieć sobie na jedno pytanie. Czy jeżeli coś jest obiektywnie złe a zdarza się powszechnie to czy ta powszechność minimalizuje negatywność tego złego? Odnoszę wrażenie ,że mylicie dwie sprawy. Czym innym jest powiedzenie sobie gdzieś w przestrzeń podczas meczu wulgaryzmu a czym innym bluzganie innym konkretnym piłkarzom. Sędzia jest chroniony wyzwiska = kartka = szatnia.
Ostatnio edytowane przez Bronex : 09.12.2009 o godz. 14:22.
|