Głupoty wypisujesz. Z Eltona był kawał piłkarza, to było widać od początku. Start miał wyśmienity, strzelał gole na zawołanie. Od razu się wkomponował w skład, był widoczny w każdym meczu.
Wyleciał, bo został złapany za jazdę po pijaku. A Legia już miała jednego Giuliano, a potem bodaj Yahaję, więc pijaków mają powyżej uszu.
Rozstali się z nim wyłącznie z powodów dyscyplinarnych, pokazując wyraźnie że na takie zachowanie nie ma w Legii miejsca. Prawidłowo.
BTW: 17 goli w II lidze brazylijskiej to nie jest jakiś wybitny rezultat.
I trzeba uważać z brazylijskimi piłkarzami z tamtejszej ligi. Oglądam właśnie fetę mistrzowską Flamengo. Imperador Adriano tłusty jak Iwański w najgorszym momencie swojej kariery. A to król strzelców tamtejszej ekstraklasy z 19 golami na koncie.
Jedni się potrafią dopasować do poziomu europejskiego, inni nie. I co gorsza nie ma sensownego klucza. Marcelo się dopasował, Edson nie - a w lidze brazylijskiej wymiatał. Renato Augusto był gwiazdą, po pierwszej udanej rundzie w Bayer Leverkusen zgasł. Jego rówieśnik Pato, uważany za podobny talent zachwyca w Milanie...