Ja pierdziele ale o co chodzi... Głowacki jest kontuzjowany ciężko powiedzieć kiedy tak naprawdę wróci do składu. Jop zupełnie bezużyteczny. Zostaje tylko Marcelo. To ,że przychodzi Cleber wcale nie musi od razu oznaczać ,że Marcelo jutro odejdzie. Pewnie ,że to jest piłkarz jak ktoś mądrze napisał , z innej bajki , ale nie sądzę ,żeby Wisła pozbywała się swojego piłkarza za grosze bo tak chce jego menedżer. Przecież z tego co wiemy z mediów a może jest to nie prawdą to jest chyba ta klauzula o 2 mln dolarów /czy 2 mln euro

/ w kontrakcie Marcela. Jeśli ktoś dzisiaj zapłaci za Marcelo 2 mln euro to bez sentymentów trzeba go sprzedać bo na to ,żebyśmy takich 5-6 zawodników pokroju Marcelo dokupili i chcieli coś realnego osiągnąć się nie zanosi. Także czy Marcelo będzie w składzie czy nie to na (ekstra

?)klasę wystarczy a pucharach nikt w Wiśle poważnie nie myśli więc czym się my kibice mamy przejmować.
PS. KOCIE (...fajnie , naprawdę fajnie...) piszesz ale Ty pomyliłeś chyba pojęcia taki, scenariusz jaki kreślisz byłby normalną konsekwencją w klubie , który chce wypracować jakość w organizacji , szkoleniu, szeroko rozumianym budowaniu profesjonalnego ,wydajnego przedsiębiorstwa. Ale Wisła to piaskownica wypełniona amatorszczyzną. Pospolite ruszenie pod Piławcami....
PS2. Odejście Marcela jest realne ale moim zdaniem nie jest to piłkarz którego nie da się nie zastąpić. Jego miejsce jest w naprawdę dobrym klubie w którym grają dobrzy piłkarze tylko wtedy będzie mógł podnosić kwalifikacje. Taka jest jedna strona medalu. Trzeba pamiętać ,że to co dla jednych jest sufitem do dla innych dopiero jest podłoga. Dla nas Marcel to szczyt szczytów, a dla kogoś kto przyjedzie ze średniaka ligi francuskiej , włoskiej czy niemieckiej to może być zawodnik co najwyżej solidny , perspektywiczny ale bez jakiegoś wielkiego halo.
PS3. Ładne podsumowanie
http://www.weszlo.com/news/4145