Wyświetl pojedynczy post
funkykoval
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3859
Stary 08.12.2009, 15:02
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Tak jak pisze Nergal problem nie lezy po stronie trenera. Problem lezy w glowach, tym chłopakom sie nie chce grac. Graja tak jakby im placono tysiac złotych miesiecznie i specjalnie za te male zarobki serwowali nam makabryczne widowiska. A jak sie zachciało grac z Ruchem od 60 minuty meczu to mielismy co mielismy, czyli druzyne jak z kosmosu jak na Polska lige! Nagle cos w glowach im sie przestawilo i w 30 minut wypunktowali Ruch jak tylko chcieli. Mysle ze problemem jest tez brak zmiennikow w skladzie, nadal kto ma grac to gra a kto ma siedziec na lawce to siedzi. Nie ma rywalizacji jednak nie ma jej obecnie z powodow kontuzji. Gdy do zdrowia wroca Gargula, Singlar, Głowa, Sobol, a do druzyny dojdzie Cleber i mam nadzieje ze Pazdan to wtedy nie musielibysmy przejmowac sie o liczebnosc kadry. Takiego zespolu w lidze juz dawno nie bylo. I pozostaje miec tylko nadzieje ze kazdy z nich bedzie za cel stawial sobie gre w 1 skladzie a nie siedzenie na lawce i pobieranie kasy. Pomyslcie: Pawełek (Cebanu)- Brozek (Diaz), Marcelo (Cleber), Głowa (Jop), Alvarez (Singlar) - Kirm (Cwielong), Sobol (Pazdan), Garguła (Jirsak), Mały (Łobo) - Bogus, Brozio (i tutaj moze dojdzie jakis napadzior lub opcjonalnie Cwielong albo Mały). Z takim skladem jesli tylko Ci ludzie beda mieli ambicje i pomysla "ku... to ja musze grac a nie moj rywal z druzyny" to my mozemy naprawde wiele osiagnac, nawet LM. Oby tylko nikt nie odszedl. Jak na Polska to ten sklad ktory wymienilem to sa jacys pilkarze jak z kosmosu
tylko ze to jest Polska i tutaj wszystko idzie pod prad Na zachodzie pilkarze graja bo to jest ich cel zyciowy w Polsce wydaje sie ze celem jest dorobienie sie niekonicznie poprzez prace czyli trening i zapier...e 90 minut podczas meczu ;/ to jest kwestia mentalnosci, w tym elemencie przegrywamy z innymi :(
To nie jest tak do końca, że trener Skorża jest niewinny, bo mół już zareagować na manianę jaką nasi kopacze zaprezentowali w meczu z Bytomiem - a najpóźniej po porażce z Legią. Przypominam sobie, że w I sezonie Skorża zżywał ze sobą chłopaków - gokardy, paintball itd. Trenerowi można oczywiście słusznie zarzucić jak czynią to jego przeciwnicy to, że trzymał (trzyma) się kurczowo tych samych graczy. Wpuszczanie na boisko jednego z młodych nawet na cały mecz przy mizernym poziomie prezentowanym przez chłopaków z I składu, nie powinno być problemem, a wpuszczanie Leszczaka czy Burligi na 2-5 minut jest bez sensu. Ponadto chłopaki fizycznie prezentują się miernie, więc może jednak nawiązać współpracę z fizjologiem z prawdziwego zdarzenia trzeba ? Tak, więc Skorża, pomimo tego, że go bronię, nie jest taki niewinny, jak niektórzy z Was to widzą, ani jedynie winny jak widzą to inni. Wynika to z całości sytuacji jak opisałeś w swoim poście - brak konkurencji, gra zawodników z niezaleczonymi kontuzjami, mnóstwo kontuzji (praktycznie pół składu) no i oczywiście gwiazdorzenie niektórych z graczy na poziomie conajmniej CR9.
pozdrawia wszystkich
PS
Marszałku - krowie na rowie - tak się mówiło na galicyjskiej wsi, jak trzeba było wytłumaczyć coś bardzo prosto. Chociaż w Galicji nie mieszkam już od 10 lat, to zostało w pamięci.
również pozdrawiam
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!