|
Jakby Boguś dał radę, to chociaż z jedną połówkę mógłby zagrać. Gość jak wszedł z Ruchem, to wyglądał jakby z innej planety. A przecież jest po kontuzji. On ma trochę drewniane to przyjęcie piłki (dzięki ci polska szkoło trenerska), ale przynajmniej robi to z odejściem, no i jest dynamiczny. Dodatkowy atut, którego brak innym naszym kopaczom to myślenie. Boguski na boisku myśli i tu ma przewagę nad zombie obrońcami.
Na drugie 45 minut wpuścić go za Jirsaka, który gra bezbawrnie i nie bierze na siebie ciężaru gry. A co do Ćwielonga to nie mam zdania. Niby jest słaby, ale Łobo jest równie słaby z taką różnica, że jak wejdzie na końcówkę meczu, to potrafi kogoś minąć i wrzucić. Więc wychodzi na to, że trzeba wystawić taki sam skład jak na Chorzowian.
Ostatnio edytowane przez tofik : 08.12.2009 o godz. 13:23.
. .
|