Marszałek napisał(a):

|
Takie stare żydowskie przysłowie, "lepiej mieć niż nie mieć". Każdy szanujący się zespół ma kilku dublerów na jedną pozycję. Poza tym młodemu Kowalskiemu przyda się konkurencja w postaci takich zawodników. Ma się od kogo uczyć,a jak wygryzie któregoś ze składu to będzie oznaczało,że naprawdę poczynił postępy. Nie ma co narzekać. Poza tym przed meczem z Ruchem wszyscy biadolili,że w sumie obrona nam się posypała,bo Marcelo nie zagra. Nie może tak być. Wypada jeden,na jego miejsce wchodzi drugi. Ale coś czuje,że Jop posiedzi na ławie, bo w przypadku powrotu Kowalskiego ten spokojnie wygryzie go ze składu. Życzyłbym sobie aby na każdej pozycji było takie bogactwo jak w obronie. Choć nie zapominajmy,że Brożek zmiennika nie ma,tak więc można jeszcze poszukać,żeby później niepotrzebnej nerwówki nie było. Nawet jak odejdzie Marcelo biedy nie będzie.
|
Ja wcale nie miałem zamiaru narzekać. Zresztą machnąłem się o Jopa, którego nie wziąłem w ogóle na początku pod uwagę - zatem stoperów nie będzie czterech, ale aż pięciu.
Chodzi mi po prostu tylko o to, że wszyscy wiedzą, iż Jop to totalny niewypał transferowy Skorży. A niestety znając jego mentalność, będzie on wolał wstawić do obrony właśnie Jopa a nie Kowalskiego (który nawet bez formy jest na pewno szybszy i zwinniejszy od Mariusza). Ile było zresztą sytuacji w meczu choćby z Ruchem, kiedy to Marcelo musiał biegać za dwóch, bo drugi środkowy obrońca nie nadążał za akcją i truchtał w środku pola, gdy akcja była rozgrywana już pod naszym polem karnym? Dobrego stopera poznaje się po tym, iż nawet w przypadku, gdy nie jest szybki, nadrabia to dobrym ustawieniem się w bloku defensywnym - wtedy wystarczy mu zrobienie kilku kroków, by wygarnąć większość piłek. Wiele było zresztą sytuacji, w których w środku obrony zamiast Mariusza pojawiał się Alvarez czy Pi. Brożek, bo oni też zdają sobie chyba najwyraźniej sprawę z tego, że Jop nie tworzy w obronie monolitu... I chyba tylko dzięki temu ostatni mecz nie skończył się dla nas tragicznie.Tak nie powinno być i uważam, że jest to ewidentna widna Skorży, który przez te kilkanaście meczy powinien zdać sobie sprawę, iż wstawianie do składu Jopa grozi kalectwem.