morgenes napisał(a):

|
No tak, ale czy my zawsze musimy zadowalać się minimalizmem?
|
Ale o jakim minimalizmie mowa?
Mam się w****iać i pisać o jakimś minimalizmie bo wygraliśmy ze słabą Odrą i zdobyliśmy MP?
Tak się złożyło że gramy w tej Polskiej lidze z Odrami, Piastami czy Poloniami.
I rok w rok walczymy o to beznadziejne MP w tej jakże marnej lidze.
Nie gramy w Angielskiej czy Hiszpańskiej. Nie gramy z Barceloną czy Chelsea.
Więc jest na to jeden sposób - wycofać się z rozgrywek bo my Wisła nie zamierzamy brać udziału w tej komedii pt. Polska liga i zadowalać się zwycięstwami z Odrą.
A po przegranych derbach czy remisie z Legią najlepiej rozwiązać klub.
Chodzić ze spuszczonymi głowami i oddać poprzednie zwycięstwa walkowerem. Nie ma sensu dalej grać.
To nie jest żaden minimalizm tylko naturalna radość. Bo chcąc nie chcąc nie da się zamienić kogoś z dołu Polskiej ligi na kogoś z lig Angielskich itd..
Tak samo musimy się pogodzić z tym że gramy o Mistrzostwo Polski. Nie Francji czy Niemiec.
A żeby cokolwiek ugrać w Lidze Mistrzów siłą rzeczy musimy psioczyć po każdym meczu o minimalizmie i sięgnąć po to beznadziejne w jakże chujowej lidze Mistrzostwo Polski.
Choć z drugiej strony po **** je zdobywać skoro powtórzy się druga Levadia.
Nie zamierzam być pośmiewiskiem dla Romka i Władysławy z czaterii peel.
Lepiej dać pole manewru Legii czy Poznaniakom. Oni to MP i kompromitację z Levadią wezmą z pocałowaniem ręki.