|
Rondo czeka na wynik/KZ
Mimo ustawowego obligu Urząd Zamówień Publicznych w Warszawie nadal nie wyznaczył terminu rozprawy dotyczącej przebudowy ronda Ofiar Katynia. UZP nie spieszy się z podaniem terminu. Jeśli nadal będzie zwlekał, początek tegorocznej modernizacji newralgicznego ciągu komunikacyjnego Krakowa stanie pod znakiem zapytania.
Wszystko za sprawą firmy Radko, która zaproponowała najniższą cenę za przebudowę spośród 9 oferentów - 121 mln zł. Nie spełniła jednak wymogów formalnych.
Zaprotestowała więc, ale Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu protest odrzucił. Radko więc odwołała się do Urzędu Zamówień Publicznych. Ten ma 15 dni na wyznaczenie terminu rozprawy odwoławczej. Jednak urzędnicy z UZP przyznają, że przed końcem roku zostali zawaleni ogromną liczbą spraw odwoławczych. Wiele wskazuje więc na to, że termin rozprawy wyznaczą dopiero przed końcem tego roku. Oznacza to, że prawdopodobnie nie uda się w tym roku wprowadzić wykonawcy na plac budowy. To już na starcie opóźni przebudowę układu komunikacyjnego w jednym z najważniejszych rejonów miasta.
Na rozstrzygnięcie odwołania firmy Radko czeka konsorcjum budowlane, którego liderem jest Mota Engil. Jeśli arbitraż odrzuci odwołanie Radko, to właśnie Mota Engil przebuduje rondo Ofiar Katynia.
Przypomnijmy, że po modernizacji w kierunku autostrady A4 pojedziemy estakadą nad rondem, w kierunku Olkusza - tunelem w ciągu ulic Armii Krajowej i Jasnogórskiej, a dotychczasowy poziom ronda, po przebudowie, służyć będzie jedynie do skrętów.
Jest także szansa na to, że podczas przebudowy uda się wyremontować odcinek Armii Krajowej od wiaduktu do ronda Ofiar Katynia, na którym często dochodzi do wypadków.
|