Nie widzę najmniejszego sensu w wydawaniu choćby 1 zlotówki na polskie półprodukty typu Pazdan. Za darmo jak najbardziej można zaryzykować z polskimi piłkarzami, bo być może da się takiego przykładowego filigranowego stopera jak Pazdan, o wzroście 180 cm, przerobić na defensywnego pomocnika w roli rezerwowego. Jestem w szoku podobnym do wielu tu kibiców, gdyż o takim wzroście i chuderlawej posturze nikt w szanujących się klubach nie zatrudnia piłkarzy w roli stopera. Obecnie piłka jest siłowa i Wisła ma już za dużo piłkarzy o słabych parametrach fizycznych. Ja uważam, że każdą złotówkę należy teraz spożytkować z sensem na piłkarzy profesjonalnych lub rokujacych takowymi się stać. Pazdan nie reprezentuje poziomu pucharowego i raczej w najbliższej czy nawet odległej przyszłości, nie rokuje takowego poziomu osiągnąć. Lepiej teraz wydać nieliczne posiadane pieniądze na piłkarzy zdolnych od razu być wzmocnieniem dla klubu, takich jak młodszy od Pazdana Marcelo. Jak przypomnę sobie słowa niezadowolenia Bednarza o Brazie, którego Skorża wymienił na Jopa wbrew jego sugestii, a który w Brazyli zagrał w 8 meczach tamtejszej ekstraklasy ( na wypożyczeniu z PAO ), to autentycznie jestem w jeszcze większej obawie o przyszłość transferową naszego klubu, gdy widzę próbę zastąpienia niewypału Jopa na Pazdana. Wisła potrzebuje piłkarzy ofensywnych i lepiej wydać kasę na jednego profesjonalistę typu Marcelo, niż na 3 półpiłkarzy, typu Cwielong,Łobodziński czy Pazdan, zwłaszcza, że ogrywamy Kowalskiego w Piaście o słusznych parametrach fizycznych i chyba nie mniejszych umiejętnościach od Pazdana czy Jopa, choć i on tak samo jak Pazdan nie reprezentuje poziomu pucharowego.
EDIT
Ps. Ryszard Szuster jako menager Pazdana, powinien zapytać sam siebie, czy słyszał gdziekolwiek na świecie, aby przy transferze jakiegokolwiek reprezentanta danego kraju,
testowano go w rodzimej lidze i to bez powodu typu długa kontuzja i przerwa w grze
