W topiku na temat meczu jeszcze pare dni temu napisalem, ze mam nadzieje na bardzo slaby mecz i bardzo dobry wynik - w przeciwienstwie do tego co bylo z Legia i Lechem. A wiec dostalem wiecej niz chcialem

Wszystko jest kwestia oczekiwan przed

.
Irytowaly mnie te wszystkie dobre mecze po ktorych przeciwnik dopisuje sobie punkty. Potem na Wyborczej pisza, ze Legia jest od wygrywania z najlepszymi, a Wisla tylko klepie lokalne ogorki.
Gralismy z 3 druzyna, niepokonana u siebie. Sa rozne metody wygrania meczu - jak sie nie ma wykonawcow np. do ataku pozycyjnego, to mozna przeciwnika zabiegac na smierc - co zrobila Wisla i za co im chwala.
Pewnie, ze chcialbym, by Biala Gwiazda grala jak za Uche, Kosowskiego, Zurawia, Szymka...ale mamy Jirsaka i Lobo wiec jest jak jest...
P.S sorry za brak pl znakow - komorka
P.S. II - Barca - Real w pierwszej polowie to tez byla kicha
