|
Mi dzisiaj bardz podobal sie Lobodzinski i Cantoro.
Cantoro ciezko ocenic bo to defensywny pomocnik a jak wiadomo 75% jego pracy nie znajduje sie w 'oku kamery', bardzo mi imponowalo to jak rodzielal pilki i to,ze prawie zawsze byl tam gdzie nalezy. Bez ogladania meczu na zywo trudno ocenic jego gra ale komentatorzy kilkakrotnie go chwalili.
Lobo - no jak dla mnie to od jego wejscia na bisko wreszcie cos sie zaczelo dziac.
Mam nadzieje, ze wreszcie przestanie brac do siebie opinie frustratow i wskoczy na poziom ktorego kazdy oczekuje. W Zaglebiu pokazal, ze potrafi. (mysle, ze jak kibice dalej beda go tak 'wspierac' to napewno szybko stanie sie wiodaca postacia druzyny)
|