Zastanawiam się czy coś ruszy z Mauro czy wzorem Zienia i Baszcza po prostu odejdzie. Jak widać w obliczu kontuzji Sobola, Cantoro jest jak znalazł. A co do meczu gdy straciliśmy gola średnio wierzyłem, że uda się wygrać. Stawiałem na remis. Miła niespodzianka
