|
^^ idąc tym pokrętnym nieco tropem rozumowania, to najbardziej zasłużonym cichym bohaterem dzisiejszego zwycięstwa jest sam Marcelo, bo uchronił się przed żółtkiem i dzięki temu jeszcze pewnie dzięki temu z Lubinem wygramy.
Ludzie, w paranoję wpadacie. Przegramy - same dołujące posty. Wygramy - jakby tyle samo. Tak źle , tak niedobrze.
Dajcie się po prostu nacieszyć zwycięstwem i pozycją klubu w kraju. Toż tu nikt nie ma złudzeń, że (jak na razie) w konfrontacji międzynarodowej to wesoło nie jest. I na więcej nie ma co jakiś czas liczyć. Popatrzcie na miejsce naszej reprezentacyjnej piłki, osiągnięcia innych naszych klubów, skład i sposób działania PZPN, szkolenie młodych. To bagno. Wszyscy widzą. I jeszcze długo bagno będzie. To nie oczekujcie na tym bagnie jakichś budowli podobnych do Wawelu, bo on stoi na skale. To i Wisła nie będzie tak długo niczym szczególnym dopóki bagna ktoś kiedyś nie osuszy.
Listkiewicz, Lato, Kręcina, Piechniczek, 200-300 nocujących w Wrocławiu, władza w okręgach w rękach byłych esbeków zamiast pasjonatów - menadżarów. Jakim cudem ma powstać w tych warunkach coś na miarę Ligi Mistrzów? To tak, jakbyście chcieli by Polska przodowała w lotach na księżyc. Tak samo niemożliwe.
|