Cytat:
|
Pokaz mi chlopie team w Polsce, co przez cale 90 gra jakis kosmiczny futbol, non stop cisnac przeciwnika
|
Takiego w Polsce Ci nie znajde, który gra "kosmiczny" futbol i ciśnie non - stop przeciwnika. Ale znajde Ci dziesiątki zespołów, które grają lepiej niż Wisła do 70 minuty, które wymieniają celne podania, nie tracą głupio piłek, nie wybijają na pałe i biją inaczej rzuty wolne niż baloniki na Marcelo. Takich znajde Ci mnóstwo, jak nie w Polsce to w Europie na pewno. A myślę, że porównywać się na tle polskiej MEGA ekstraklasy nie ma po co, chyba się zgadzasz? Chyba jednak lepiej porównywać się do średnich europejskich klubów, typu Ajax, PSV, Deportivo, Nancy (...).
Poza tym mi nie chodzi o to, że oni mają grać kosmos i cisnąć przeciwnika przez 90 minut. Ale te wrzutki w pole karne? Ta (nie)umiejętność rozegrania kilku akcji z klepy? Te błędy przy przyjęciu piłki kopniętej po ziemi? Prooooosze Cie, daruj sobie. I idz obalać browara z okazji kolejnych 3 punktów, mnie taka gra do 70 minuty nie zadowala. Nie moja Wisła, tak to grać to sobie może Lech czy Legia. Wisła, jeśli chce zostać średnim europejskim klubem, powinna grać tak jak od 70 minuty. Zawsze. Tak jak grają inne, europejskie kluby.
*Możemy tak w kółko, ja po Valerengach, Tibilisi czy Levadii, a w tej rundzie po Lechu, Legii i pejsach, patrze inaczej na Wisłę. Nie w kontekście zdobytych punktów, tylko gry. Prosta zasada - jest gra, są punkty. Jest gra - jest szansa na sukces w pucharach. Wisła powinna zawsze mierzyć do góry, zawsze powinna porównywać się do europejskich klubów i jako że jest najlepszym zespołem w Polsce, sama sobie podwyższać poprzeczkę. Nie można się zadowalać "3 punktami" z meczu z europejskim potentatem Ruchem patrząc na styl do 70 minuty. Gdybym pokazał jakiemuś kumplowi zza granicy ten mecz i powiedział że grają 2 drużyny z ostatniego miejsca, naprawdę, uwierzylby mi. To jest uderzające. Każdy ma swoje zdanie, zostańmy przy tym. Ja z ostatnich 20 minut jestem zadowolony. Z pozostałych 70 nie.