|
Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to nowa "dziarska" fryzura Skorży. Wydało mi się że Skorża czytając/słysząc te komentarze odnośnie tego że nie ma jaj postanowił nie dość że zmienić "imidż" to na dodatek może zmienić też "imidż" gry chłopaków..
Pierwsza połowa zdawała się być taka jak i ostatnie mecze: mizerna. Druga zaś to przebudzenie (W KOŃCU!) Wisełki i granie jak za najlepszych lat. Widać że pokazanie kopaczom że trenera się już zwalniać tak łatwo nie da poskutkowało, i jak byłem za tym żeby Skorże wywalić na pysk po meczu z Cracovia tak widzę teraz że przeczekanie było dobrym ruchem. I jeśli Wisła będzie tak grać z Zagłebiem i jeśli Skorża da kopaczom popalić na wiosne, to zmieniam podpis. Póki co raczej patrze na to z lekkim dystansem.
Jeszcze jedna rzecz dzięki której Skorża dzisiaj zyskał w moich oczach: Dwie zmiany w ciągu 60 minut. Tak własnie się to powinno odbywać a nie że u nas się tak utarło że zmienników się wpuszcza na końcówki. Dostaja 30 minut grania i to procentuje na lepsza gre. Brawo tym mnie Skorża zaskoczył.
A co do Cantoro to broń Boże nie przedłużać z nim kontraktu! Dzisiaj pokazał że potrafi dobrze grać ale tylko wtedy kiedy walczy o pieniążki. Nie podpisywać, bo po podpisie znów będzie odpie**alał maniane.
|