|
u mnie niestety to ja za mikołaja robię...niech się dzieci cieszą.nie spałem do pierwszej w nocy,by im podrzucić prezenty.w końcu usnąłem,ale ok trzeciej wpadła najmłodsza córka z hasłem "tato!mikołaj był!"i do piątej rano układanie zabawek i instalowanie gier na kompie....
dziękuję za uwagę
|