Wyświetl pojedynczy post
masterlag
Senior Member
 
Od: 05.2008
Skąd: z WENUS

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#342
Stary 06.12.2009, 17:08
Pierwsza połowa- same błędy, niewidoczna z pozytywnej strony Wisła.
Druga połowa- do straty bramki, wcale nie lepsza. Taka kopanina do jakiej ostatnio i tak jesteśmy przyzwyczajeni. Po stracie bramki nasi nagle coś coś się ruszyli. Przyszło wyrównanie, potem bramka na 2-1 noi ostatecznie podwyższenie na 3-1. O dziwo nasi po wyrównaniu całkiem sie nie cofnęli i grali nawet OKey.
Moim zdaniem dobry mecz zagrał Piotr Brożek (chyba sobie co nieco w głowie poprzestawiał), Mario Pawełek również okey (on mnie nie zawodzi i nie pier.... nawet, że to jego bramki są te z Lechem czy Cracovią, a ta z Legią to pół na pół z Marcelo). Poza tym to Cantoro to co w tym sezonie dostaje do zagrania, to wygląda o niebo lepiej niż np. rok temu- chyba się chłopak nie chce żegnać? .
Zaskoczeniem dla mnie dziś był Marcelo- szcz. pierwsza połowa i kilka błędów. Ale naprawił to golem.
Kirm dziś coś znów niewidoczny, a szkoda bo myślałam, że pójdzie już tylko ku lepszemu, ku górze jego forma, aklimatyzacja itd.
Generalnie, to faktem jest, że jak wróci "do gry nasz szpital" to będzie lepiej, bo musi być. A póki co to ja mam do naszych gwiazdek pytanie: Czy musicie panowie dostać najpierw w dupę by coś zacząć grać?! (jeszcze gdyby tak chociaż było zawsze...)
Mecz mocno średni jeśli chodzi o naszą grę, ale 3 pkty są. Teraz wygrać jeszcze z Lubinem i przepracować zimę.
*Noi szkoda, że Leszczak tak krótko... Mam nadzieję, że na wiosnę będzie grał więcej.

PS. mam nadzieję, że nikomu oczy nie zostały zamydlone Odrą i Ruchem (ostatecznie). "Każdy gwiazdor niech pamięta, wynik derbów to rzecz święta!" I my tez o tym pamiętajmy...
Krakowska Wiślaczka!
Odpowiedz cytując