Przyznam szczerze że po bramce Niedzielana Skorża był już dla mnie skreślony!Przegrałby wszystkie ważne mecze. To zwycięstwo z Odrą tydzień temu nie było mimo wszystko sprawdzianem takim jak to spotkanie z Ruchem.Po stracie bramki widziałem wreszcie tą prawdziwą Wisełkę którą kocham do szaleństwa!Szalone było ostatnie pół godziny a nasi udowodnili że nawet pod nieobecność Sobola,Głowy czy Brożka potrafimy radzić sobie z każdym przynajmniej na naszych boiskach.O wiosnę jestem zatem spokojny

Wróci cała gwardia naszych kontuzjowanych a przy ich szybkim powrocie do formy nawet możemy wreszcie śmiało powalczyć o Champions League.Jestem szcześliwy może pisze to na szybko nie ważne jak ale ważne są 3 punkty!!!Pięknie jest!!!