Eustachy napisał(a):

To fakt, ze przerznalbym dzisiaj wszystko, ale na obrone pozostaje mi fakt, ze podstawy do takich przypuszczen mialem dosc solidne biorac pod uwage poprzednie mecze
|
A ja Ci cos powiem.Jak Wisla grala z Barcelona na Kanp Nou wierzylem w wygrana choc i tak szans nie bylo. A wiesz czemu? bo jak sie cos/kogos kocha to sie nie kalkuluje.
Po pierwszej polowie bylem zmieszany, po bramce Niedzielana bylem zalamany a teraz jestem szczesliwy i za to kocham Wisle, za emocje ktorych mi dostarcza.
Jak by placili nawet 100 zlotych za kazde 1 zl ze Wisla przegra to bym nigdy nie postawil na przegrana bo jak mozna nie wierzyc w klub ktory sie kocha.