Syn Kangura z 1984 napisał(a):

|
Wisła słabiutko aż do 60 pechowej minuty, a może szczęśliwej minuty? Po stracie gola pokazali charakter, tym razem zawalczyli na tyle ile mogli, tylko k!@#$ czemu nie grali tak od początku?
|
Bo nikt nie jest doskonały. Ale nasi piłkarze są najlepsi.