Skorża buduje,czy budował klub na styl angielski,zwalniając dyrektora sportowego. Tak z ciekawości patrzę na sztab szkoleniowy klubów angielskich i widzę,hmmm. w sumie średnio sześć osób, od trenera po głownego scauta i szefa scautów. Rozumiem,że u nas tworzy się coś na styl angielski nie mający nic z tak owym stylem wspólnego.? najweselsze ejst to,że niektóre kluby mają trenerów pierwszej drużyny a ten co to wszytko zbiera do kupy to selekcjoner

. Modeli tam jest kilka jak widać,ale żaden nie polega na tym,że wszytko skupia się na jednej osobie. Wylatuje takie i co?klub zostaje z całym szrotem co sprowadził?