|
Wystąpienie Piechniczka naprawdę przerażające.
Psychologicznie człowieka jestem w stanie zrozumieć, oni wszyscy czują się jak zaszczute zwierzęta, ze wszystkich stron spotyka ich tylko krytyka, a to powoduje jakieś reakcje obronne, syndrom oblężonej twierdzy, jakieś majaczenia o sukcesach sprzed 30 lat i ogromnych osiągnięciach sportu w demokracjach ludowych po wojnie (****a, no tak naprawdę mówił!!!).
Z tymi ludźmi nie da się na pewno nic zrobić, nie mają przede wszystkim kwalifikacji intelektualnych do podjęcia jakichkolwiek działań. Czy da się coś zmienić obok nich i mimo nim? Nie mam pojęcia.
Jedyna nadzieja w tych stadionach które rosną wszędzie, za rok-dwa lata będziemy chodzić, jeśli uda się je zapełnić plus dobre pokazanie tego widowiska przez C+ może to coś zmieni, w sensie klimatu wokół ligi, może piłkarzom będzie się chciało bardziej się starać i szybciej biegać, a dzieciakom ganiać pod blokiem za piłką, to chyba jedyna szansa.
|